Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SwatcheS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SwatcheS. Pokaż wszystkie posty

China Glaze X

China Glaze X pochodzi z bardzo starej kolekcji X Anniversary. Wpadł mi w ręce jakiś czas temu, gdy jeden z polskich sklepów wyprzedawał stare lakiery tej firmy. Świetny lakier za grosze :))

Kolorek bardzo przyjemny i jak najbardziej na teraz. Jest to ciemna czerwień z drobinkami złota. Dobrze kryje, tu są dwie warstwy. Jak znajdziecie go gdzieś na wyprzedaży, nie zastanawiać się - brać!

Foty w słońcu:


China Glaze Frostible - stary, ale jary!

Jeden z dawnych ( i prawdopodobnie - zapomnianych) lakierów China Glaze o zimnej nazwie Frostible. Lakierek jest za to przepiękny! Zimny odcień niebieskiego z wyraźnym shimmerkiem. Lakier jest bardzo widoczny, niemal jak neony. Jeden z moich ulubionych niebieskich lakierów. 

One of old (and probably - forgotten) nail polishes by China Glaze called Frostible. It is very beautiful nail polish. It is cold blue with shimmer. It is very vibrant, almost neon-alike. One of my favourites!  



Orly - Gems Collection

Quite old collection but very wearable!! I dreamed of it some time ago, since it has everything I like. It is also perfect for each autumn!! There are 6 nail polishes, 5 are shimmers. There is gold, brown, red, purple, pink and navy blue. Here they are:

Dość stara, ale jara kolekcja :DDD Od jakieś czasu mi się marzyła, ma w sobie wszystko to co lubię.
Ponadto jest ponadczasowa - na każą jesień! 


Orly - 'Tis the Season Collection

Kolekcja na zimę 2010/2011. Ma wszystkie niezbędne kolory na zimę (chociaż mi jak zawsze brakuje granatu ;)) Cała kolekcja aż krzyczy: Boże Narodzenie!! ;) Wszystkie lakiery doskonale się rozprowadzają, schną na piękny błysk i szybko schną.

Candy Cane Lane  - kremowa, ciemniejsza czerwień. Odcień czerwieni rzeczywiście kojarzy mi się z cukierkami na choinkę ;) Pięknie "wybiela" kolor skóry.

Candy Cane Lane - creamy, darker red. It really reminds me of christmas tree candys ;) It also makes the skin to look whiter.


Orly - Plastix Collection

Kolekcja Plastix na lato/jesień 2010.

Old School Orange -  ciepły odcień pomarańczy, taki wręcz delikatny, nie krzykliwy. Kryje bardzo dobrze, po 2 warstwach jest super krycie. Na zdjęciu widać nieco moje końcówki, co w rzeczywistości nie ma miejsca - aparat wydobył je nieco. Tak jak reszta lakierów z tej kolekcji, schnie na mat, ale delikatny (absolutnie nie jest to wykończenie satynowe). Czas schnięcia jest bardzo dobry - jednak nieco wolniej od moich pozostałych matów, co jest plusem bo lakier lepiej trzyma się na paznokciach niż OPI matte. Aplikacja była gładka i bezproblemowa.

Old School Orange - warm tone, kind of delicate orange. Two coats are enought to cover white tips (U can notice some of mine white tips on the photo, but in reality the opacity is excellent). It dries to delicate matte finish (not satin). Dries quite fast, but not as fast as other matte polishes like OPI - thanks to that it stays longer on nail. No applicaition issues.


O.P.I - Here Today... Aragon Tommorow SUEDE

Niedawno lakier pojawił się w sprzedaży u nas, cena jest standardowa.
Jest to welurowa odmiana znanego lakieru Here Today... Aragon Tommorow z kolekcji hiszpańskiej.
Lakierek, jak każdy mat, ma niską wytrzymałość, ale szybko schnie i dobrze się nakłada, wystarczą 2 warstwy, aby pokryć ładnie paznokcieć.


2 warstwy, zdjęcia w słońcu:



Orly Cosmic FX Collection - kolekcja na Jesień 2010

Oto najnowsza kolekcja Orly na Jesień 2010. Same cudeńka ^_^

Nie są to zwykłe lakiery. Zawierają naturalne minerały skalne, szkło i kryształy, które tworzą specjalne optyczne efekty. Jest  to mineralna technologia FX stworzona i opatentowana przez Orly. Jak zawsze, w skład kolekcji wchodzi 6 kolorów.

Formuła we wszystkich jest super -  przy 3 warstwach kryją bardzo dobrze, gładko się nakładają i idealnie wyrównują. 

The formula is great - all look very good with 3 coats, it applies smooth and all dries perfectly even.

Same tylko zobaczcie!!!

Galaxy Girl
(słońce; sun)


Orly - Gumdrop

Orly Gumdrop to jeden z lakierów z kolekcji Sweet Orly na lato 2010 roku. Jest to kolorek z serii miętusków, ale w porównaniu do Essie MCA i Vipery nieco bardziej wpada w niebieski. Nakłada się go super. Jedna grubsza warstwa wystarczy, żeby pokryć płytkę bez większych prześwitów, ale idealne krycie uzyskuje po 2. warstwie. Dość długo w nim chodziłam, po 4 dniach nie widać było mocnych starć, ale być może także z tego powodu iż jest to kolorek dość jasny. Na pewno nie da się go nie zauważyć ;)

Fotka robiona w świetle sztucznym - tu jest 1 warstwa:
 

Fotka w świetle dziennym - 2 warstwy:


O.P.I - Designer Series Classic

Przedstawiam Wam lakier O.P.I - DS Classic. Jest to świetny lakier do zdobień i do łączenia z kremowymi lakierami. Jest to lakier złoto - beżowy, w holograficznym wykończeniu. Lakierek tego typu to mus w zdobieniach. Warto coś takiego mieć. Ja go już wiele razy stosowałam do wzorków, możecie go znaleźć w moich starych zdobieniach.


2 warstwy, światło słoneczne:



Skopiuj pazurki gwiazdy: Ania Mucha w Szymon Majewski Show

Rozpoczynam nową serię postów : Skopiuj pazurki gwiazdy - czyli, będę Wam prezentować gwiazdy show-biznesu, które mają (wg mnie:)) interesujący manikiur i przedstawiać Wam jak zrobić sobie podobny.

Ostatnio moją uwagę przykuła Ania Mucha u Szymona. Miała taki intensywny czerwony lakier (miodzio ^_^). Ania generalnie nosi intensywne odcienie, ale ten jest obecnie na topie. Wydaje mi się także, iż świetnie rozweselił jej strój - taka mała rzecz, a może :)




Identyczny efekt osiągniecie dzięki lakierowi Orly - Poison Apple.
Jest to ostatni lakier z kolekcji Once Upon A Time, którą już Wam wcześniej prezentowałam.
Lakier jest naprawdę świetny, najlepiej wygląda już przy 1 warstwie!!!



2 warstwy nieco przyciemniają kolorek, ale nadal pozostaje on intensywny.
Sama formuła - jak większości kremowej czerwieni - jest nieco galaretkowata.
No i ponieważ to Orly to jest szybkoschnacy, trwał i wydajny (butelka ma 18 ml).





Orly - Happily Ever After

Taki fioletowo-różowy, chociaż dla mnie bardziej ciemny róż z drobinkami. Tych drobinek mocno nie widać, w słońcu jeszcze jako tako, ale w pomieszczeniu coś tam może mignie ;) Dzięki temu raz sprawia wrażenie kremowego a raz z shimmerem :) Mój faworyt jak do tej pory :D
Fotki w świetle i w cieniu

Ten lakier jak i pozostałe 3 z poprzednich pochodzą z jesienno-zimowej kolekcji 2009 firmy Orly. Poza tymi czterema jest jeszcze: Poison Apple (czerwony) i Enchanted Forest (ciemna zieleń), ich fotki wrzucę w okolicach weekendu :)



Orly - Mirror Mirror

Jest SUUUUPER!! Takiego szarego długo szukałam!! Po 2 warstwach jest super krycie. Kolorek jest bardziej neutralny, kremowy. Identyczny jak mój pilot od TV

Orly - Pixie Dust

Szary, bardziej przejrzysty, wpada w błękit, no i ma takie "szklane" drobinki (nie powiedziałabym, że są srebrne)
Jest kapitalny, chociaż po 2 warstwach lekko miejscami prześwitywał, więc użyłam 3 warstw. Zaskoczył mnie, bo po butelce nie spodziewałam się rewelacji, ale na paznokciach wygląda naprawdę "czarodziejsko"

Orly - Prince Charming

Książę super kryje (2 warstwy), jest ciemniejszy niż OPI - Over the Taupe i chłodniejszy. Mi się bardziej podoba bo jest bardziej widoczny niż OPI. Nakłada się super, chociaż na jednym paznokciu źle chlapnęłam i zrobiły mi się bąbelki.


OPI - Give me moor

2 warstwy, nakładało się nieco lepiej niż Aragorn, lepiej też kryje.
Długo w nim nie pochodziłam, dodałam parę błyskotek, ale o tym później :)

China Glaze - Passion

2 warstwy lakieru + 1 warstwa odżywki
Nakładało się bardzo dobrze, czas schnięcia ani za długo, ani za krótko.
1 warstwa świetnie kryje!! Dałam dwie dla eksperymentu :)
Bardzo efektowny lakierek ^_^

Światło dzienne:



Flash:


Konadowy bambus robiony tym lakierkiem:


OPI - Here Today... Aragon Tomorrow

Lakier pochodzi z kolekcji Espana 2009.
Jest troszkę inny od pozostałych ciemnych kolorków OPI jakie mam. Wydaje się że pigment nie do końca się rozpuścił - co widać na pierwszym zdjęciu. Nakładał mi się go nieco trudniej, gdyż formuła jest jakby rzadsza. W sumie to bardzo ładnie wygląda w 2 warstwach, ale po 3 też jest ładny. Oczywiście jest bardzo ciemny, także niekiedy wydaje się być czarny. Czas schnięcia OK.

1 warstwa:


ITALIAN BEAUTY Nr 66 albo 99 (no idea) :)

Jeden z moich targowych nabytków - Italian Beauty Nr 66/99. Nie wiem jaki to numer dokładnie bo ma spodzie małą karteczkę z samymi cyferkami. Ale myśle, że można się zorientować. Lakierek bardzo mi się spodobał. Łatwo się nakłądało, po 2 warstwach wyglądał super-elegancko no i chodziłam w nim 3 dni i nie było nawet większych starć (sorki, ale nie miałam jak zrobić fotki). Fakt też że pomalowałam nim paznokcie nieco inaczej niż normalnie tzn. najpierw kwarędzie paznokci a potem same paznokcie i tak 2 razy. To jest fotka bez utwardzacza i tak też w nim chodziłam - bez utwardzacza ;)

Dla jasności - to jest lakier barny, wypełniony fioletowym micro brokatem, który jest b mocno widoczny. Do tego na krawędziach można dostrzec kolor zielony (widać na fotce)

Jego większym minusem jest to, że ma w sobie wszystkie szkodliwe dla paznokci substancje - pewnie dlatego był na targach na wyprzedaży - 6 zł.


Test : OPI - Suzi Skis In The Pyrenees SUEDE

Jeden z moich targowych nabytków - OPI Suzi Skis In The Pyrenees SUEDE.
Od dawien dawna marzyłam o takim lakierze (widziałam jakiś rok temu fotkę lakieru KO o podobnym kolorze). Jest naprawdę cudny!! Mój numer 1!!!

Oczywiście jako lakier matowy nie jest tak trwały jak zwykłe lakiery OPI, ale to zdaje się być normą w przypadku lakierów o matowym wykończeniu.

Jedna nieco grubsza warstwa wystarczy, aby pokryć płytkę (gdzieniegdzie można dostrzec niewielkie prześwity). Ja pomalowałam 2 warstwy. Nakładało się całkiem nieźle, w porównaniu do pogłosek, które słyszałam co do nakładania matowych lakierów. Jednak bardzo szybko zastygał, więc przy malowaniu miałam wrażenie jakby zostawiał mnóstwo smug. Jednak po wyschnięciu żadne smugi nie były widoczne. Natomiast po pomalowaniu bezbarwnym utwardzaczem gdzieniegdzie uwidoczniły się lekkie smugi przy nasadzie paznokci (ostatnia fotka).

Taki maksimum dla tego lakieru to dwa pełne dni, trzeciego trzeba zrobić już poprawki.
Malowałam bez bazy, tak jak zaleca producent.

Świeżo po pomalowaniu :



OPI - Tickle my france-y

Lakierek OPI - Tickle my France-y pochodzi z zeszłorocznej kolekcji jesiennej (kolekcja francuska). Najlepiej opisuje go nazwa "nude", jest beżem wpadającym lekko w róż (jest nieco bardziej różowy niż INGLOT Nr 715). Generalnie to ciężko jest znaleźć taki kolorek, który nie należałby do lakierów frenchowych, dlatego bardzo go lubię. Na fotkach mam 3 warstwy, ale nadal lekko prześwituje (chociaż na prawej ręce prześwituje mniej niż na zdjęciach bo mam tendencję do nakładania grubszych warstw lewą ręką :)), po 4-ej powinien lepiej pokryć, ale mi te 3 wystarczą.

Fotka w słońcu:



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...